Z Urubamby w kierunku Boliwii 22.11.2011 – 29.11.2011 Życie podróżnika czasem bywa trudne a wiadomo kiedy człowiek się spieszy to diabeł się cieszy. W Urubambie zatrzymaliśmy się w „panaderii” na pyszne ciasto z okazji moich urodzin, potem łagodną, prawie płaską drogą dojechaliśmy aż do miejscowości Pisaq. Ostatnio miałam wrażenie, że […]

Machu Picchu – piękno czy komercja?  17.11 – 19.11.2011 Machu Pichu i położona u jego stóp wioska Aquas Calientes to z pewnością najbardziej znane ale i najdroższe miejsce w Peru. Wysokie są ceny hostali, posiłków w restauracji, koszty transportu a nawet żywności w sklepach. Jeśli ma się pełen portfel, to […]

Górską drogą do Ollantaytambo 13.11- 16.11.2011 Końcowy etap naszej wspinaczki z nad oceanu w góry był już znacznie łatwiejszy niż jazda do Abancay, choć odcinkami trzeba się jeszcze było mocno napedałować. Zaraz po wyjeździe z hostalu czekał nas tak stromy podjazd do głównej drogi, że ostatnich kilkadziesiąt metrów musieliśmy prowadzić […]

Powrót w wysokie Andy. Jak pedałowaliśmy z Nazca do Abancay.  31.10- 12.11.2011 Tak, wiemy jesteśmy okropni, że tak długo nie pisaliśmy, ale naprawdę nie było czasu! Przejechaliśmy już ponad tysiąc kilometrów z Paracas i sporo się wydarzyło. No ale po kolei… Wróćmy jeszcze na chwilę do Paracas, gdzie dzień przed […]

Lima i Paracas 21.10-28.10.2011 O Limie można napisać wiele ale raczej nie to, że jest ładna. Kilkadziesiąt kilometrów przed stolicą, od położonego na pustyni miasteczka o nazwie Ancon aż do samej Limy cały czas jechaliśmy przez małe mieściny i osady. Na zboczach gór, w pustynnym piasku stały obok siebie małe […]

Cordillera Blanca 12.10 – 20.10.2011 Ten „skok” do góry trwał trzy dni! Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo podjechać załadowanym rowerem znad oceanu w wysokie Andy. Miasteczko Huaraz, do którego zamierzaliśmy się dostać jest położone na wysokości 3100 m. n.p.m. a Casma, skąd zaczynaliśmy podjazd to wysokość ok. 80 m. n.p.m. […]

Wiatr i pustynia – Panamericaną do Casmy 4.10 – 11.10.2011 Pustynia w Peru, która rozciąga się wzdłuż wybrzeża Pacyfiku, ma różne oblicza. Wbrew pozorom krajobraz jednak trochę się zmienia. Od całkowicie płaskich, piaszczystych i niesamowicie wietrznych równin, poprzez mniejsze lub większe wydmy, czasami porośnięte płożącymi się pnączami i góry majaczące […]

Tumbes – Piura, początek podróży przez Peru 28.09-3.10.2011 Peru ma opinię niezbyt bezpiecznego kraju. Napady na turystów nie są tu rzadkością a po zamordowaniu polskich kajakarzy w ostatnim czasie wjechaliśmy do kraju z bardzo ograniczonym zaufaniem do tubylców. Nasz gaz na psy i maczeta są stale w zasięgu ręki, gdyby […]