szelki dla kota, podróże z kotem, kot w kajaku, kot w podróży, urlop z kotem, wakacje z kotem

Szelki dla kota – testujemy

Komfort spacerów z kotem zależy nie tylko od przyzwyczajenia zwierzęcia i opiekuna do wspólnych wyjść oraz dbałości o bezpieczeństwo. Bardzo duże znaczenie mają również szelki i smycz, których używamy. Ważne by gwarantowały bezpieczeństwo i by kot czuł się w nich dobrze. Nasze futrzaki są bardzo aktywne, spędzają z nami czas w różnych sytuacjach, co stawia przed nami jako ich opiekunami spore wyzwanie. Szelki muszą temu sprostać, zatem dla nas liczy się wytrzymałość, lekkość, gwarancja swobody ruchów zwierzęcia i wygoda użytkowania.  Oto nasza opinia dotycząca fasonów szelek, które mieliśmy okazję testować:szelki dla kota

Proste szelki z taśmy szelki dla kota

Przyuczanie kota do spacerów rozpoczynaliśmy od najprostszych szelek i był to bardzo dobry wybór. Koty bardzo szybko je zaakceptowały. Szelki zrobione z mocnej taśmy o kształcie dwóch połączonych ze sobą obręczy, z których jedną zapinamy kotu na szyi a drugą na tułowiu, zaraz za przednimi łapami, są dla kota praktycznie niewyczuwalne. Nasze kotki szybko się przyzwyczaiły. W takich szelkach bez problemu jedzą, bawią się i zasypiają, jeśli jest taka potrzeba.

Szelki z taśmy muszą być dobrze dopasowane. Ułatwi nam to możliwość ich regulacji na obwodzie. Bardzo ważna jest też długość łączącego je „mostka”, która jest stała. Zatem najlepiej jest przymierzyć szelki zwierzakowi albo wziąć ze sobą stare na wzór. Większym kotom nie będzie wygodnie w szelkach z krótkim mostkiem, nawet jeśli obwód opinających je obręczy będzie właściwy. Tego typu szelki dają dużą kontrolę nad zwierzęciem. Można zarówno pociągnąć kotka w tył, jak również do przodu, jeśli pojawi się potrzeba nagłej interwencji.

Czy takie szelki są bezpieczne? Podstawa to dobre dopasowanie i kontrolowanie szelek na bieżąco ( sprawdzamy czy nie pękła sprzączka, czy coś się nie odkształciło, czy nic się nie odpruwa). Naszym kotkom zdarzyło się, że częściowo uwolniły się z szelek tego typu ale były to sytuacje ekstremalne, np. kot skakał z drzewa, zahaczył o gałąź, na której zawisł i jedna część obręczy się zsunęła. Oczywiście wtedy błyskawicznie działaliśmy ale z pewnością nie było to dla zwierzaka najprzyjemniejsze doznanie. Tego typu szelki niestety mogą powodować podduszanie poprzez ucisk na szyję, kiedy zwierzę mocno ciągnie do przodu a także obciążać kręgosłup, zwłaszcza gdy musimy nagle stanowczo zainterweniować, co powodować może szarpnięcie. Uciskowi na szyję zapobiega model szeleczek, w którym obręcze mają dwa paski łącznikowe ( na grzbiecie i pod brzuchem zwierzęcia – dzięki temu ucisk na szyję jest mniejszy), jednak takie modele są zdecydowanie rzadziej dostępne. Natomiast plusem jest to, że stosunkowo łatwo się je ubiera (z wyjątkiem modeli zapinanych na sprzączkę, tak jak pasek z dziurkami). Ogólnie rzecz biorąc u nas szelki się sprawdziły.

 

szelki dla kota, podróże z kotem, kot w kajaku, kot w podróży, urlop z kotem, wakacje z kotem
Szelki typu „puszorek” szelki dla kota

Ostatnio postanowiliśmy jednak przetestować z naszymi kotkami inny model szelek, tak zwany „puszorek”. Szelki tego typu zamówiliśmy na próbę z Aliexpress by się przekonać jak zareagują nasze futrzaki i czy ewentualnie warto inwestować w jakiś droższy model. Mieliśmy szczęście i okazało się, że dobrze trafiliśmy z wymiarami. Szelki pasowały, choć uprząż dla Zakapi musieliśmy maksymalnie zmniejszyć.

Niestety już po krótkim czasie okazało się, że to nie jest dobry wybór dla naszych dzikusek. Po pierwsze futrzaki były bardzo niezadowolone, że szelki zakładane są przez głowę! Przed spacerem trzeba było je gonić po mieszkaniu by ubrać im te nowe uprzęże. Doszło nawet do tego, że nasze miłośniczki spacerów zaczęły się chować po kątach kiedy widziały, że mam w dłoni puszorka, zamiast pędzić pod drzwi, tak jak to miały w zwyczaju.

Po drugie materiał, z którego szelki są wykonane jest miękki i dość delikatny. Z założenia ma być wygodniejszy dla kota ale w rzeczywistości się to nie sprawdziło, przynajmniej z naszymi aktywnymi kociakami. Kontrola nad kotem jest, wbrew pozorom, mniejsza. O ile można wygodnie powstrzymać zwierzaka przed napieraniem do przodu ( miękkie szelki w kształcie kamizelki nie wpijają się tak silnie w skórę ), to już w przypadku konieczności pociągnięcia go do przodu sytuacja jest znacznie mniej komfortowa. Miejsce mocowania szelek się niewygodnie odgina i utrudnia ten manewr. Poza tym kołnierz na szyi bez problemu się zsuwa przy takim ruchu.

 

szelki dla kota, podróże z kotem, kot w kajaku, kot w podróży, urlop z kotem, wakacje z kotem

Materiał po kilku użyciach uległ rozciągnięciu i niestety w szelkach pojawiły się luzy. Zakładany przez głowę „kołnierz” nie ma możliwości regulacji a powinien być bardzo dobrze dopasowany, by szelki gwarantowały bezpieczeństwo. Wystarczy, że obwód rozciągnie się o pół centymetra a już może dojść do sytuacji, że kot się wyślizgnie lub będzie zahaczał o wystające przedmioty.

Nie podobało się również naszym kotkom to, że szelki są tak mocno zabudowane. Podczas kilku pierwszych spacerów chodziły nienaturalnie wygięte w pałąk, jakby bardzo przeszkadzało im to, że coś przylega do brzucha. Były też zdecydowanie mniej aktywne, co oznaczało, że nie czuły się komfortowo. Mimo wszystko puszorek ma też swoje plusy – minimalizuje szarpnięcia spowodowane nagłym pociągnięciem smyczy, przez co jest łagodniejszy dla kręgosłupa. Główny nacisk rozkłada się na szerokiej obręczy, dzięki czemu przynajmniej częściowo likwiduje efekt podduszania zwierzęcia. Pięknie wygląda i jest bardziej widoczny, co ma znaczenie podczas spacerów o zmierzchu, ponieważ dzięki temu kot nie zlewa się z otoczeniem. Szelki mogą się sprawdzić w przypadku zwierząt nie mających oporów przed ubieraniem uprzęży przez głowę. Mogą być również dobrym rozwiązaniem przy mniej aktywnych pupilach lub w przypadku spacerów w bezpiecznym terenie, jak np. po własnym ogrodzie, gdzie nie ma konieczności tak częstej interwencji (oczywiście markowe modele powinny być bardziej odporne na rozciąganie). Jednak dla naszych ruchliwych kotek podróżniczek puszorek okazał się nienajlepszym rozwiązaniem. Pozostaje nam więc przetestowanie innych fasonów, które sprostają oczekiwaniom zarówno naszym jak i naszych kociaków.

szelki dla kota, spacer z kotem, szelki pelo szelki pelki, kot na smyczy, kot na spacerze, najlepsze szelki dla kota, testujemy szelki dla kota
Szelki „PELKI” – nasz wybór!

Przez cały sezon nie ustawaliśmy w poszukiwaniu idealnych szelek, aż wreszcie myślę, że mogę powiedzieć, że nam się udało! A jeśli nawet nie idealne, to bardzo bliskie ideału 🙂

Szeleczki zakupiłam na targach PupiLove i na Allegro. Testowaliśmy je podczas naszych codziennych spacerów. Powiem wprost, że jestem z nich bardzo zadowolona, ponieważ to jest model, który zdecydowanie najlepiej spełnia nasze oczekiwania.

Producentem jest firma Pelo ze Szczyrku, której produkty można zakupić na Allegro. Szelki są miękkie, wygodne, nie uciskają i zapewniają zwierzęciu komfort noszenia, a to jest dla nas kwestia priorytetowa. Wypróbowaliśmy dwa wzory, z których jeden jest podszyty bardzo miękkim polarem po stronie wewnętrznej, natomiast drugi wykonany jest z siatki dystansowej z miękkim podbiciem. Obydwa są komfortowe i wygodne w użytkowaniu. Dzięki swojej konstrukcji nie powodują podduszania zwierzaka i są bezpieczne, ze względu na możliwość dokładnej regulacji zarówno obwodu szyi, jak i tułowia.

Ogromną zaletą szelek jest to, że nie trzeba ich zakładać przez głowę! Produkt zaopatrzony jest w wygodne klamry na taśmach, zapinane na tułowiu i na szyi. Materiały, z których zostały wykonane są dobrej jakości i odporne na zabrudzenia. Dodatkowo wybór kolorów i wzorów jest ogromny! Brawo również dla producenta za wybór rozmiarów! W ofercie znajdziemy aż 9 numerów, więc raczej nie powinno być problemu z wyborem odpowiedniego produktu, który będziemy mogli dopasować do wymiarów naszego pupila.

My korzystamy z szeleczek w rozmiarze 2, ponieważ nasze kotki są raczej drobnej budowy, jednak myślę, że dla większości dorosłych kotów odpowiedni będzie rozmiar od 3 wzwyż. Pamiętajmy też, że ma tu znaczenie długość „mostka” łączącego, dlatego dla dorosłego kota lepiej kupić większy rozmiar i wyregulować na obwodzie.

Czy szelki mają jakieś minusy? No cóż… jest ich niewiele ale zauważyliśmy pewne drobne szczegóły.

Po pierwsze sprzączki regulujące nie zawsze są wystarczająco mocne aby zabezpieczyć taśmę przed przesunięciem się. Czasem kiedy zwierzę mocno ciągnie wyregulowane na obwodzie taśmy stopniowo się luzują, powiększając obwód. Aby sobie z tym poradzić można przeszyć taśmę nicią by zabezpieczyć ją przed przesuwaniem.

Nie wszystkie sztuki w danym rozmiarze mają identyczną długość mostka łączącego. W sumie to mogłaby być nawet zaleta, ponieważ zwierzęta często różnią się fasonem i nie zawsze większa długość tułowia oznacza większy obwód. Problem jedynie w tym, że kupując produkt przez internet nie mamy możliwości przymierzenia produktu a niestety producent nie podaje w wymiarach długości wspomnianego mostka. Zawsze można zwrócić się z zapytaniem do sprzedającego. W naszym przypadku wykonaliśmy małą przeróbkę i popuściłam trochę taśmę łącznikową. Dzięki temu, mamy teraz obydwie pary szelek doskonale dopasowane do naszych kociaków.

Podsumowując – szelki firmy Pelo, to w naszej opinii bardzo dobry produkt, dający duży komfort użytkowania, do tego bardzo ładny i solidnie wykonany. W dodatku cena jest atrakcyjna 😉 Czy można chcieć więcej? My polecamy, te szeleczki na pewno będą u nas w użyciu!

A jak to jest u Was? Macie jakieś swoje typy?

szelki dla kota, spacer z kotem, szelki all for cats, kot na smyczy, kot na spacerze, najlepsze szelki dla kota, testujemy szelki dla kota
Szelki sportowe All for Cats

Ten model szeleczek jest dobrze znany wsród kociarzy, ponieważ jest to jeden z nielicznych wzorów zaprojektowanych z przeznaczeniem specjalnie dla kotów. Niedawno w ofercie producenta pojawiły się pomarańczowe szelki z tej serii, które są zapinane na szyi. Dzięki temu, że nie ma konieczności ubierania szelek przez głowę, mogliśmy wreszcie przetestować ten produkt z naszymi kotami.

Przede wszystkim od razu zauważymy, że szeleczki są mocne i solidnie wykonane. Dzięki temu są wytrzymałe na wszelkie aktywności typu wchodzenie na drzewa, czy buszowanie po krzakach. Taśmy opinające są szerokie i nie uciskają kota a konstrukcja szelek zapewnia ich dobrą stabilność i,  co bardzo istotne, pozwala na regulację obwodu na szyi oraz na klatce piersiowej. Materiał wierzchni jest dobrej jakości a od spodu szelki podszyte są oddychającą siateczką. Szeleczki posiadają również odblaskowy ścieg, dzięki któremu łatwiej zlokalizować położenie zwierzecia po zmierzchu.

Ten model szelek sprawdził się bardzo dobrze podczas naszych testów. Nigdy nie zdarzyło się by kot uwolnił się z uprzęży, nawet w niespodziewanych sytuacjach, typu zahaczenie o gałąź czy zaplątanie się w krzakach. Tak więc polecamy ten model jako bezpieczny i dobrej jakości produkt. Szczególnie dobrze sprawdzi się u kotów masywnych i większych ras, dzięki mocnym materiałom, z których jest wykonany.

A jakie są minusy, które zauważyliśmy podczas użytkowania szelek?

Przede wszystkim szelki nie będą odpowiednie dla kotów młodych i kotów o drobnej, smukłej sylwetce. Producent oferuje szelki tylko w trzech rozmiarach i są one przeznaczone dla kotów dorosłych. Jednak nasza Zakapi, mimo że jest już dwuletnią kotką, niestety nie kwalifikuje się nawet do najmniejszego rozmiaru, który zwyczajnie jest jej za luźny. Konstrukcja szelek i grubsze materiały sprawiają też, że uprząż jest cięższa niż np. nasze ulubione szelki Pelo. Zatem może nie być to komfortowe dla dorastających kotów, czy też właśnie tych drobniejszej budowy.  Oprócz tego model szeleczek, który testowaliśmy ( zapinany na szyi) na chwilę obecną występuje tylko w jednym kolorze. Nie mamy więc możliwości wyboru a dodatkowo może być to niewygodne dla opiekunów, którzy tak jak my, posiadają większą liczbę kotów i chcieliby mieć łatwo i szybko rozróżniać szelki.

Podsumowując: szelki All for cats, to naszym zdaniem produkt dobrej jakości i bezpieczny, który polecamy szczególnie dla kotów masywniejszych dorosłych i większych ras.

2 Comments

    • Wszystko zależy od preferencji zwierzaka i opiekuna 🙂 Puszorek na pewno jest najmniej „uciskowy” dla kotka. Najważniejsze żeby dobrać indywidualnie odpowiedni model i koniecznie dobrze go dopasować do rozmiaru kota.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.