Muang Khua, Laos, Azja, podróżowanie po Laosie

Spełnione marzenia zmieniają umysł!

Jestem pewna, że niektórzy z Was też to czują lub przynajmniej przeczuwają, że tak właśnie jest. My doświadczyliśmy tego osobiście. Wiemy, że marzenie które się spełnia ma moc zmieniania naszego charakteru. Dla nas takim właśnie marzeniem inspirującym do odmiany okazały się podróże. Szczególnie wyprawa rowerowa do Ameryki Południowej wyposażyła nas w potężną dawkę pozytywnej energii. I nie jesteśmy w tej kwestii wyjątkiem. Dotyczy to też wielu innych podróżników, którzy po powrocie ze swoich wyjazdów doznają przypływu mocy i często zaczynają nieco inaczej patrzeć na świat.

Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że wysiłek, wkładany w realizację marzenia, które uda nam się spełnić dodaje odwagi, pewności siebie i wiary we własne możliwości. Często zdarza się, że jedno, wielkie marzenie, które zrealizujemy staje się początkiem wielu innych zmian w naszym życiu.

Oczywiście nie koniecznie trzeba podróżować, żeby zmobilizować umysł do poszukiwania odważniejszych pomysłów na ulepszenie swojego życia. Każde spełnione marzenie może wykrzesać w nas tę moc! Ważne jest to, żeby posiadało ono kilka kluczowych cech. Wtedy z pewnością sprawi, że dostrzeżesz w sobie większy potencjał. Oto trzy najważniejsze cechy „terapeutycznego marzenia”:

  • powinno ono stanowić dla ciebie duże wyzwanie 
  • jego realizacja w zdecydowanej większości musi być zależna od ciebie 
  • spełnienie marzenia powinno wymagać sporego wysiłku, determinacji, zaangażowania i wytrwałości

Dlaczego to takie ważne? Dlatego, że ludzki umysł, żeby zmienić tok myślenia, zwykle potrzebuje mocnego argumentu. Właśnie z tego powodu twoje marzenie musi być wyzwaniem, które z początku może Ci się nawet wydawać niemożliwe do realizacji! Ważne jednak, żeby w jak największym stopniu jego osiągnięcie zależało od podjętych przez ciebie działań – nie możesz przecież w żaden sposób „zrealizować” czegoś, na co nie masz żadnego wpływu! Im więcej problemów będziesz musiał pokonać po drodze i im większą wykażesz wytrwałość w działaniu, tym mocniejszy będzie to argument dla twojego umysłu 🙂 Tak to właśnie działa.

 

El Chalten, Cerro Torre, Patagonia, pampa, Argentyna, Patagonia rowerem, rowerem przez Patagonię, Ameryka Południowa rowerem

I dokładnie tak samo było również z nami. Spędziliśmy półtora roku w drodze, jadąc na rowerze. Pokonaliśmy w tym czasie ponad 26 500 km. Jechaliśmy przez góry i przez pustynię. Doświadczyliśmy upału, mrozu, wichrów, pragnienia a czasem nawet głodu! Wierzcie nam, że kiedy wychodzimy zwycięsko z takiego wyzwania nie myślimy o tym, że nam się udało, że mieliśmy szczęście, że tak nam jakoś fajnie wyszło. Myślimy z całą świadomością, że zrobiliśmy to – pokonaliśmy problemy i dotarliśmy do celu.

Z czasem uświadomiliśmy sobie również, że wiele się zmieniło w naszym sposobie myślenia. Podjęliśmy decyzje i dokonaliśmy dużych zmian w naszym życiu. Oczywiście wcale nie mieliśmy pewności czy wyjdzie nam to na dobre. Jednak podobnie jak podczas naszej rowerowej wyprawy – byliśmy ciekawi, co będzie dalej, dlatego podjęliśmy ryzyko i zaczęliśmy podążać naszą ścieżką 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.