Luang Prabang, Laos, Azja, podróżowanie po Azji

Luang Prabang

Luang Prabang – miasto spokojnne, z nieco senna atmosfera (moze z powodu wysokich temperatur jakie tu panuja) i drogie! Najdrozsze z dotychczas odwiedzonych przez nas w jednym z najbiedniejszych krajow swiata… Prawdopodobnie wpisanie go na liste UNESCO spowodowalo masowy naplyw turystow i kilkukrotny wzrost cen. Wszystkie orientacyjne ceny w przewodnikach były juz nieaktualne. W ciagu zaledwie kilku lat hotele, ktore kosztowaly 2-6$ teraz kosztuja od 8-15$, wynajecie skutera jest tu chyba najdrozsze w calej Azji – zadaja za ta przyjemnosc od 20 do 25 $!!! Porzadny obiad, ktory kiedys mozna bylo zjesc za niecale 2$ teraz kosztuje powyzej10$!!! Oczywiscie wszystkie ceny sa wygorowane czyli nieadekwatne do jakosci oferowanych uslug ale nie łatwo cokolwiek utargowac. 

Green Discovery – tutejsze renomowane biuro turystyczne podaje szczegółowo na co wydawane sa pieniadze uzyskane od turystow (same szczytne cele). Tymczasem na ulicach tego jednego z niby najbiedniejszych panstw świata stoją luksusowe, terenowe samochody a nawet widzielismy nowiutenkie BMW M6, które na tutejsze drogi sie nie nadaje, wiec sami możecie sobie odpowiedzieć na co idą pieniądze i jaka jest tu skala korupcji 🙂

 
Miasteczko jest owszem – przyjemne ale bez przesady, nie wzbudziło w nas jakiegoś wyjątkowego zachwytu. W mieście znajduje się wzgórze świątynne (wejście oczywiście za opłatą), skąd można podziwiać panoramę miasta oraz zwiedzic znajdujace sie tam swiatynie. Wieczorem w centrum miasta rozstawiane jest targowisko, na którym mieszkańcy z pobliskich wiosek wystawiaja na sprzedaz swoje wyroby (jednak z pewnoscia nie za bezcen, jak to podaje Pascal 🙂 Jest to jednak miejsce, w którym obejrzeć można bardzo ładne ręczne wyroby oraz przypatrzeć się lokalnym sprzedawcom, którzy nierzadko przychodzą do pracy z dziećmi.

Wybralismy sie rowniez do pobliskiej wioski (trzeba zaplacic za przejscie przez bambusowy most – 4000 KIP). Można tam obejrzec ciekawe rzeczy ( o dziwo za darmo!) – technikę wyrobu czerpanego papieru oraz pracę lokalnych kobiet na krosnach. Przy okazji mozna tez zobaczyć hodowle jedwabnikow oraz proces uzyskiwania jedwabnych nici, z ktorych poźniej wyrabia sie ozdobne szale i narzuty. Jest takze mozliwosc zaopatrzenia sie bezposredno u producena w piekne wyroby z czerpanego papieru. Polecamy spacerek do tej wioski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.