Azja, Tajlandia, Koh Chang

Wyspa Koh Chang

Z Bangkoku wybraliśmy się autobusem (400 BTH) na wyspe Koh Chang. Chcieliśmy odpocząć  kilka dni na plazy od zgiełku miast. Poza tym trzeba było jakoś sensownie zagospodarować okres oczekiwania na wizy do Wietnamu i Laosu, ktore mamy do odebrania w Bangkoku w piatek 9stycznia, w jednej z agencji, ktore trudnia sie tym procederem. Załatwienie dokumentów przez agencje kosztuje troche drozej niz dygby samemu chodzic po ambasadach ale wtedy musielibysmy caly czas siedziec w Bankoku. To nam się jednak nieszczególnie podobało, bodosyc mieliśmy dużych miast a grafik do zwiedzania był już bardzo napiety. Jadąc na wyspe martwilismy sie jakie beda koszty tutejszych hoteli ( w koncu to szczyt sezonu) a na wyspach jest jeszcze drozej niz na ladzie. A tu spotkala nas mila niespodzianka i po raz pierwszy od naszego wyjazdu moglismy rozbic nasz namiot za 150BTH / noc. Cena nie jest moze najnizsza ale w porownaniu z hotelami ktore zaczynaja sie od 400 -500Bth troche zaoszczedziliśmy. Byla  jeszcze inna opcja z miejscem na namiot ale bez dostepu do lazienki za 50BTH więc można by jeszcze bardziej zaoszczędzić. Najpierw musieliśmy przetestowac jak wyglada spanie w namiocie w tutejszych warunkach. Przyznac trzeba, ze było dosyc cieplo i na pewno poranne slonce szybko nas z namiotu wygoni 🙂 Wyspa jest gorzysta. Zalesiona czesc wyspy nalezy do Parku Narodowego, ktory obejmuje rowniez okoliczne mniejsze wysepki.

Koh Chang, Tajlandia, tandem stories, storczyki, Azja
Doruś i storczyki
Azja, latarnia morska, koh chang, Tajlandia
Latarnia morska w Bang Bao
Młode palmy

Po dwoch noclegach pod namiotem przenieslismy sie w inne miejsce, bardziej na poludnie na iscie rajska plaze. Rozbilismy namiot w odleglosci ok. 10 m od morza pod palma wsrod mangrowcow, za 200BHT na dobe. Mamy dostep do toalety, prysznica i pradu. Znalezlismy to miejsce wczoraj, po wypozyczeniu skutera za 200BHT na 24godz, ktorym zwiedzalismy poludniowa czesc wyspy. Paliwo dla turystow zagranicznych jest bardzo drogie bo sprzedaja je w pół litrowych butelkach po 30 BHT czyli prawie za 1$ !!!!!! Wiekszosc czasu z planowanego zwiedzania zajela nam przeprowadzka na nowe miejsce. Co prawda to tylko ok 5km od poprzedniego miejsca ale zanlezlismy je dopiero okolo 13.00 i wszystkie bagaze musielismy przewiezc skuterkiem. Zabawa na tym skuterze byla przednia, zwlaszcza, ze posiadal on automatyczna skrzynie biegow i mozna sie bylo rozpedzic do 80km/h. Wyspa jest gorzysta, pelno na niej zakretow i Dorus troche sie bala gdy jechalem za szybko (wg jej opini:) ) ale gdy jezdzilem sam po bagaze to jechalem ile sie dalo:)

Na Koh Chang wlasciwie jest tylko jedna droga wiodaca wokol wyspy ale na poludniowym krańcu petla sie nie zamyka, wiec nie ma mozliwosci objechac jej calej do okola. Brakuje jakieś 7km. Nawet przejsc sie nie da, jak mowia tubylcy. Chyba, ze sie wynajmie przewodnika co kosztuje nie malo (ok 1000BHT). Wnetrze wyspy to dzungla a najwyzszy punkt osiaga wys 744m npm. Teraz znajdujemy sie w zatoce Bang Bao niedaleko miejsca gdzie urywa sie droga wokol wyspy. Woda w morzu cieplutka choc nie tak przejrzysta jak np. w Egipcie. Wczoraj snorkwalismy w miejscu gdzie jest tutejsze skupisko koralowcow ale daleko jej do pieknych raf w Egipcie i po za tym wlasnie ta widocznosc nie jest najlepsza. Na snorkowanie trzeba sie wybrac na sasiednie wyspy ale to oczywiscie wymaga wynajecia lodzi, co do najtanszych rzeczy nie nalezy. Po zatym nie usmiecha sie nam calodniowe bujanie na morzu. Przez kilka dni zamierzamy odpoczywac na naszej rajskiej plazy a potem ruszamy do Kambodzy. Żywność jest tu dosyc droga i nie widzielsmy nigdzie kramow z jedzeniem gdzie zwykle bywa taniej. Trzeba więc się żywić w restauracjach. Tutejsze markety sa bardzo skromnie zaopatrzone w artykuly spozywcze (choć jest cala masa chipsow najrozniejszej masci i zupek instant).

Temperatura oscyluje w okolicach 30st i znowu sie niezle opalimy. A ja w koncu pozbyłem się kataru, nabytego jeszcze w Nepalu. W namiocie spimy prawie nadzy przykryci tylko cieniutkim przescieradlem. Bardzo sie przydają karimaty od Oli i Michala. Dzieki wielkie. Jest goraco ale da sie spac zwlaszcza, ze szum fal usypia.

W Bangkoku kurs wymiany dolara wynosi ok 34.5 Bht za 1$ a tu na wyspie wymieniaja za 30BHT !!!!

Przykladowe ceny w restauracji:

Salatka z kurczaka 80 BHT
Kurczak w sosie slodko kwasnym z ryzem 90BHT
Platki kukurydziane z owocami i mlekiem 60 BHT
Najtansze zakwaterowanie jakie znalezlismy to 300BHT ale warunki średnie ( bez lazienki i toalety w domku)
Wynajęcie namiotu czteroosobowego na plazy 500 BHT (czyli wychodzi taniej niz wlasny, a jest wygodniej bo namioty maja duze z 2 sypialniami)

Azja, Koh Chang, Tajlandia
Azja, Koh Chang, Tajlandia
Azja, Koh Chang, Tajlandia,

Kolejny dzień spędziliśmy na pływaniu. Z samego rana wypozyczylismy kajak i udalismy sie na wyprawe morska w poblizu naszej wyspy. Kierowalismy sie na wschod oplywajac poludniowy kraniec wyspy czyli tą czesc gdzie nie ma drog. Wybrzeze z tej strony jest glownie skaliste, a wyzsze partie porosniete sa lasem. Czasami w skalach pojawiaja sie duze pekniecia, ktore wygladaly jak skalne jaskinie i mozna bylo do nich wplynac kajakiem. Po drodze natrafilismy tez na kolejna plaze. Nie dosc ze rajska to jeszcze zupelnie pusta, zywego ducha na niej nie bylo. Polozona była bowiem na terenie parku narodowego i trudno było sie tutaj dostac. Cisza, szum palm i morza,  czysta woda a w poblizu mala laguna z lasem mangrowcow, ktora oplynelismy w calosci. Na plazy spedzielismy okolo godz ale niestety niedlugo po naszym przybyciu zwalila sie tam duza motorowka grupa halasliwych Rosjan i trzeba sie bylo ewakuowac w dalsza podroz na wschod. Troche wiatr dawal sie nam we znaki. Plynelismy przy brzegu i gdy wiatr wial od strony ladu mozna bylo spokojnie wiosłować ale po pewnym czasie wiatr zmienil kierunek i fale przelewaly sie nam przez kajak., Dobrze, ze obydwa aparaty fotograficzne schowalismy do foliowych workow. Doplynelismy do Salak Phet Bay (ok.7km na wschod) ale do wnetrza zatoki juz nie dalem rady wplynac bo byl za silny wiatr od strony ladu. Plynelismy bardzo powoli pod wiatr a kosztowalo mnie to duzo wysilku. Po za tym obawialismy sie, ze duze fale moga nam wywrocic kajak i wszystko pojdzie na dno. Wiec gdy na chwile fale sie zmniejszyly zrobilismy zwrot i ruszylismy w droge powrotna. Wiatr w plecy znacznie ulatwial droge. Wlasciwie wystarczalo tylko sterowac kajakiem. Znow zatrzymalismy sie na plazy aby zjesc posilek i odkrylismy ze mozna sie tu dostac rowniez lądem ale nie wiedzieliśmy gdzie zaczyna sie ścieżka. Prawdopodobnie w kompleksie Grand Laguna, na koncu drogi jezdnej a tam żądaja pieniedzy za wejscie i w dodatku twierdza ze przejscie jest niemozliwe. Jutro sprobujemy dowiedzieć się czegoś więcej. 
Wycieczka bardzo nam sie udała. Widoki naszej wyspy byly piekne oraz panorama  mnostwa okolicznych wysepek rozrzuconych na szmaragdowej wodzie, które nas urzekły swą urodą. Niestey znowu slonce nas przypalilo i nawet kremy z filtrem 90 nie pomogly…

W odleglosci ok. 15 min marszu od plazy znajduje sie przystan i molo w zatoce Bang Bao. Jest tez latarnia morska ale sluzy tylko jako ozdoba. Mozna natomiast podziwiac piekne zachody slonca na molo a w dzien robic zakupy w tutejszych kramikach z roznymi artykulami plażowymi i upominkami oraz oczywiscie wszelakim jedzeniem. Wieczorem na łów wyruszaja łodzie rybackie ze specjalnym wyposazeniem w zarowki, ktore maja przywabiac jakies morskie stworzenia. Dokladnie nie wiemy co sie lowi w ten sposob ale rowniez turysci zabieraja sie czasem z tubylcami zeby obserwowac nocne lowy. Z molo odplywaja tez statki na pobliskie wyspy oraz na nurkowanie.

Przykładowe ceny:
wypozyczenie kajaka 250 BHT za dzien lub 100 BHT za godzine
tansze jedzenie w sklepach 7 – eleven ale z mikrofalowki

 
 
Koh Chang
koh chang, Tajlandia, Azja
koh chang, tajlandia, Azja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.